Cheerleading po łochowsku, cz. II

c. d. rozmowy z p. Anną Pękul - „Pendolino” łochowskiego cheerleadingu (cz. I rozmowy ukazała się w poprzednim numerze G.Ł.).

- Bodajże rok bieżący przyniósł największe sukcesy naszym cheerleaderkom. Proszę o nich powiedzieć, podzielić się z Czytelnikami G.Ł.?

- Nie wiem od czego zacząć. Tak naprawdę, takiego roku dla łochowskich cheerleaderek jeszcze nie było. Cały czas obserwuję progres.  Tak trudnych i skomplikowanych układów jak tegoroczne, jeszcze nie widziałam w Polsce. Mogę z pełną odpowiedzialnością jako sędzia PSCH i trener powiedzieć, że Łochów w tym roku miał najlepszych zawodników od początku istnienia cheer w naszej Gminie.

Sądzę, że rozwój łochowskiego cheerleadingu jest taki, ponieważ rokrocznie kształcimy nowych trenerów. W tej chwili około 30 naszych zawodników (byłych i obecnych) ma uprawnienia trenerskie PSCH. Łochów może się poszczycić także trójką sędziów klasy III i dwójką sędziów stażystów. Mamy też w swoich szeregach trenera po ukończonym międzynarodowym kursie trenerskim ICU (bluecours)

Co do osiągnięć to chyba nie ma sensu wymieniać wszystkich, więc powiem tylko o tych najważniejszych czyli klasyfikacji na Mistrzostwach Polski:

- w dywizji pom dance w kategorii dzieci, Wesołe Trójeczki zdobyły srebrny medal;

- w dywizji cheer Trójka zdobyła dwa złote medale w kategorii junior młodszy groupstuntcoed lv2 oraz cheercoed lv2;

- w dywizji cheer senior Iskra Łochów zajęła następujące miejsca: cheercoed - złoty medal, cheerallgirl - srebro, groupstuntcoed - złoto, groupstuntallgirl - złoto, partnerstunt- srebro, proupstuntcoed junior - brąz.

Na sukces pracowało grono trenerów. Cheer nie jest dyscypliną gdzie cały trening może poprowadzić jedna osoba, dlatego wielkie podziękowania należą się Maciejowi Markowiczowi, Kamilowi Dmitrukowi, Annie Polatowskiej Zegar oraz Pawłowi Oljaszowi. Bez ich wsparcia w asekuracji i pomocy, te sukcesy nie byłyby możliwe.

- Zajmuje się Pani nie tylko przygotowywaniem drużyn do zawodów, ćwiczeniem, ciągłym powtarzaniem skomplikowanych układów, ale również …

- Jak każdy nauczyciel zajmuję się różnymi projektami. Oprócz prowadzenia drużyn cheer, prowadzę także razem z Barbarą Gamdzyk Zespół Tańca Ludowego „Sadzewiczowa”. Nasi tancerze występowali m.in. podczas Dni Polonii w Berlinie, na Ukrainie, festynie „Anioły w Łochowie” a także dość często uświetniają uroczystości powiatowe. Ostatnio udało nam się pozyskać środki finansowe z LGD „Bądźmy Razem” na zakup nowych strojów,  co zaowocowało poszerzeniem naszej garderoby o stroje podlaskie, krakowskie, i częściowo z czasów Księstwa Warszawskiego. Jako ciekawostkę dodam, że walc, który zatańczyli nasi maturzyści na studniówce (członkowie zespołu „Sadzewiczowa”), ma ponad osiemset tysięcy odsłon na YouTubie.

- Czy łatwo jest pozyskiwać coraz to nowe osoby, bądź co bądź do nie łatwej dyscypliny?

- Raczej nie ma z tym trudnoś ci. W Łochowie nie ma za dużo propozycji zajęć sportowych zwłaszcza dla dziewcząt. Nie każdy chce grać w piłkę, bądź unihokeja. Nie ma więc większych problemów z naborem szczególnie w młodszych grupach. Grupa seniorska w tym roku, także miała maksymalną liczbę zawodników (25 osób). Jednak ciągle mamy w zespołach cheerowych za mało chłopców, ponieważ większość, niesłusznie kojarzy cheerleading z tańcem z pomponami. Dywizja cheer jest wybitnie dla chłopców. Tańca i pomponów nie ma tam wcale, za to potrzeba siły mięśni, sprawności i odpowiedzialności.

- Najbliższe plany w uskutecznianiu cheerleaderskiej pasji to …

- W najbliższym czasie skupimy się na udziale w eliminacjach do Mistrzostw Świata ICU, które jak już wspomniałam odbędą się w Łochowie. Może tym razem, Polski Związek Cheerleaders zapewni finansowanie na odpowiednim poziomie i uda nam się pojechać na Florydę. Potem w planach Mistrzostwa Polski.

- Dziękuję za rozmowę.

- Również dziękuję.

               Red. Nacz.

 
Michal Krupa